krążył samotny jastrząb. Nie miało sensu opowiadać o bólu, strachu, rzece krwi, która śmiertelnie ją przeraziła. Nie

Zaśmiała się wbrew sobie pomimo bólu przenikającego jej serce.
przyjdzie czas. Kto wie? Zdarzały sie jeszcze dziwniejsze
wyczuła, że ktoś się do niej zbliża, nie od strony rancza, ale z przeciwnego kierunku, gdzie tereny rządowe graniczyły
- Watpie, czy to ja pocieszy-rzucił Nick.
- Och, koteczku. - Marla czuła, jak łzy ulgi napływaja jej
ale nie myślała w ten sposób o Lydii, kobiecie, która tuliła ją, kiedy się bała, opatrywała jej starte kolana i udzielała
- Co?
sie czuje, zostawiajac cie tu tylko z matka staruszka i
Zaparkował jeepa na miejscu, gdzie Marla stawiała kiedys
ufam. To tylko kwestia bezpieczenstwa.
wspomnienia, czegokolwiek, co mogłoby ja przekonac, ¿e
Trzy godziny pózniej Kylie siedziała przy łó¿ku Nicka na
przypomne, z jakiego powodu jestes wobec mnie nastawiony
- Wtedy wydawało mi się, że to dobry pomysł.

zdretwiała. - To straszne stracic dziecko, które sie tak długo

pomalowanych fioletowo paznokciach zapinały i otwierały
- Nie można z nimi żyć, nie można ich zastrzelić - dorzuciła Shelby, próbując rozładować atmosferę.
- Tak.

- Mój brat?

Dlaczego jednak ktos miałby chciec jej smierci?
polecenie lekarza?
- Do mnie? - spytał Nick.

widziała jego wzburzenie. – Ale ja pragnałem ciebie -wycedził

jego własny dom. Zamierzał się tam wprowadzić zaraz po remoncie.
jak karabin maszynowy hiszpańszczyzną, kiedy Shelby popełniła błąd, albo mrugała porozumiewawczo i
zadbał o swoje drugie dziecko. Ukrył też własną wnuczkę przed jej matką, zasłużył więc na wszystko, co go